Jelcz 325 "Himalaya Expedition"

Jelcz 325
  • Pojazdy kołowe
  • Waloryzacja

Przedstawiam model Jelcza 325 Himalaya Expedition. HISTORIA: W 1979r wyruszyła w drogę pierwsza jeleniogórska wyprawa, której celem było zdobycie szczytu Annapurna South (zdjęcie numer 1). Szczyt został zdobyty, ale sukces ten został okupiony śmiercią 3 uczestników. Jest to bardzo przejmująca historia i nie będę jej tutaj całej przepisywał, ale w zamian za to załączam link: (https://www.jelonka.com/jeleniogorska-wyprawa-pod-niebo-annapurna-1979-16913). Wypraw w Himalaje w latach 70/80 było wiele. Nie odbyłyby się one bez środka transportu, na który ładowano sprzęt, zapasy. W tej roli świetnie się spisywały Jelcze, zarówno dwu- jak i trzyosiowe. WSPÓŁCESNOŚĆ: Syn jednego z uczestników wspomnianej wyprawy, pan Maciej Pietrowicz, postanowił w piękny sposób uczcić pamięć uczestników tamtej wyprawy. Zorganizował on akcję "Śladami uczestników", której celami były: upamiętnienie wspomnianej wyprawy z 1979r oraz jej uczestników, a także pomoc humanitarna oraz wspieranie edukacji dzieci w Nepalu. Projekt pana Pietrowicza polegał na odtworzeniu trasy z 1979r. Trasa mająca około 10.000km wiedzie przez: Słowację, Węgry, Rumunię, Turcję, Iran, Pakistan, Indie, aż do odległych Himalajów w Nepalu. Jelcz wielokrotnie brał udział w wyprawach w Himalaje w okresie tzw. "Złotej ery polskiego himalaizmu"... tyle, że ta złota era przypadała na lata, w których Jelcz był produkowany. Wyprawa pana Pietrowicza jest o tyle ambitna, że te same 10.000km, zamierzał przejechać kilkudziesięcioletnim pojazdem, do którego już od wielu lat nie są produkowane części zamienne. Uczestnikami byli: Maciej Pietrowicz, Arkadiusz Peryga (kierowca i mechanik), Ryszard Włoszczowski (uczestnik wyprawy Jelczem w Himalaje z 1979 roku na Annapurnę Południową) i Dariusz Majewski. PRZYGOTOWANIE POJAZDU: Zakupiony został Jelcz 325, rok produkcji 1990 (zdjęcie numer 2). Zakład Jelcz Spółka z o.o. wymienił całą instalację pneumatyczną na nową, zamontowano również dwa nowe, 250-litrowe zbiorniki paliwa. Silnik jest oryginalny, to wolnossąca jednostka SW680, trwała, ale były obawy co do tego konkretnego egzemplarza. Wysłany został do firmy Kilian w Mielcu, która zajmuje się remontami właśnie takich silników. Tam przeszedł gruntowny przegląd, wymieniono w nim tuleje cylindrów, pierścienie, panewki, lustro w kole zamachowym, sprawdzono szczelność, wymieniony został cały osprzęt dzięki częściom od Agencji Mienia Wojskowego. W firmie Kilian dodatkowo jeszcze ten silnik został pomalowany, więc wygląda jak nowy. Wyprawa była przygotowywana przez wiele miesięcy. W dniu 21 sierpnia 2021 roku z Jeleniej Góry wyjechał w trasę Jelcz z czterema osobami na pokładzie. Planowany czas przejazdu to 35 dni. Niestety sytuacja geopolityczna związana z opuszczeniem Afganistanu przez państwa NATO zmieniła się na bardzo złą. Wyprawa dotarła do Iranu i zamierzano drogą morską przedostać się do Indii, jako, że droga lądowa przez Pakistan była wykluczona ze względu na grasujące tam bojówki Talibów. Zorganizowanie transportu morskiego w tak krótkim czasie i w dodatku z ograniczonym czasem ważności wiz okazała się niemożliwa. Na to wszystko nałożyły się jeszcze trudności z dogadaniem się z administracją irańską. Ostatecznie (media podają datę 20 września) podjęto decyzję o powrocie do kraju. Jakkolwiek wyprawa nie osiągnęła celu, ale niestało się to skutkiem braku determinacji jej uczestników. Dla mnie jest to nadal bardzo ambitne przedsięwzięcie, które zasługuje na pamięć. Stąd pomysł na model samochodu Jelcz. MODEL: Miał być zbudowany na bazie Jelcza 315 śmieciarki z Answera, ale z tego opracowania wziąłem tylko ramę (nie całą, bo mocowanie silnika zrobiłem sam) i zawieszenie (resory). Silnik SW680 pochodzi z wycinanki Jelcz WS640 z Orlika, przy czym musiałem go przerobić, bo był on w wersji turbo i z zespoloną skrzynią biegów. Dołożyłem więc filtry powietrza i obudowę sprzęgła z wyjściem na krótki wał do skrzyni podwieszanej (własnego projektu). Cały układ pneumatyczny i zbiorniki paliwa to również własne opracowanie. Przednia oś i tylny most (nieco przerobiony) są wzorowane (dość mocno) na Jelczu WS640 z Orlika. Kabina jest projektu Pawła (pawelelka77), który wykonał świetną pracę dzięki której kabina wygląda jak kabina Jelcza serii 300. Dodałem w niej kilka swoich drobnych przeróbek, bo ja inaczej mocuję szyby i uszczelki. Wnętrze kabiny to częściowo elementy ze śmieciarki, a reszta to własna inwencja. Poszerzyłem kanał silnika i maskę, bo oryginalnie w modelu śmieciarki silnik nie był przewidziany i było za mało miejsca. Skrzynia to oczywiście własny projekt. Koła również. Plandekę dla tej wyprawy zaprojektowała i zasponsorowała firma PRO-TEHT z Krapkowic. Zwróciłem się do tej firmy o użyczenie projektu plandeki. Oczywiście wyjaśniłem skąd u mnie potrzeba posiadania tej grafiki. Pan Wojciech z firmy PRO-TEHT (którego serdecznie pozdrawiam) przesłał mi gotowe grafiki poszczególnych boków plandeki za co bardzo dziękuję, bo bez tego model nie prezentowałby się tak fajnie. Samochód w trakcie przygotowywania do wyprawy zmieniał się. Dołączali kolejni sponsorzy (jak choćby wspomniana firma PRO-TEHT, czy też firma Apollo, która ufundowała nowe opony). Pokazuję te zmiany na kolejnych zdjęciach (zdjęcia numer 3, 4, 5 i 6). Jako, że nie posiadam projektu opon w jakie została wyposażona ciężarówka przez firmę Apollo, a ponadto plandeka (poprzez dokładanie kolejnych logo sponsorów) również ulegała zmianom, to wybrałem jako wzór do zbudowania modelu ten ze środkowego etapu przygotowywań (zdjęcie numer 4). Zapraszam do oglądania i komentowania :)

  • Wykonanie:
  • Skala trudnosci:
  • Prezentacja:

Komentarze

  1. AndDi2022-04-08 17:53:03

    To on nie dostał MT? Wielkie zdziwienie mnie ogarnęło :)

  1. Zygfryd2022-02-23 17:08:25

    Ja dopiero się udzielam-co za Jelcz! Kawał historii w pięknie wykonanym modelu! Jelcz, trochę podglądałem relację, ale efekt końcowy mnie zaskoczył!

  1. Sebastian012022-02-12 11:47:59

    Dodaję kilka zdjęć w plenerze. Pogoda wreszcie ładna, ale warunki jak to w lutym. Szału nie ma.

  1. Szwagier2022-02-10 22:26:05

    Jelcz jak żywy... Bardzo mi się podoba. Masa detali i duzo dołożone od siebie. Z kazdym modelem podnosisz poprzeczkę. Jedynie to pudelko mi sie nie podoba, lepiej by sie prezentował na płaskiej podstawce. Jak dla mnie to MT, ale duża konkurencja w tym tygodniu.

  1. Jacek-KP2022-02-07 19:56:41

    Rewelacyjna pamiątka, bardzo ciekawa historia oryginału. Ładnie wykonany model - oddałeś wiernie wszystkie szczegóły, łącznie z reklamami. Możemy to ocenić oglądając zdjęcia oryginału. Gdy doszedłem do szczegółów budowy silnika, które opisujesz w modelu, to przez chwilę miałem wrażenie, że zaczniesz opowiadać jak wlałeś paliwo i silnik zaskoczył ;-) Dobra robota.

  1. dzeja2022-02-07 19:35:44

    Fajny . Podoba mi się. Wiele różnych technik przećwiczono z bardzo dobrym efektem. Model z "duszą". Ciekawy pomysł na scenę fotograficzną. Gratuluję.

  1. marszalek242022-02-07 17:53:51

    Ja, to już tylko mógłbym powtórzyć wszystkie pochwały. Znakomity model! Lekko odpuściłeś łączenia elementów z przodu kabiny, można było to zaszpachlować ale to, co zrobiłeś z oponami to już poziom super-expert. Podoba mnie się też to pudełko-gablota, genialnie prosty pomysł. Do tego znakomita historia. Jak sobie pomyślę jak wyglądała ta wyprawa...... Kiedyś to byli prawdziwi PODRÓŻNICY!!!!!!!

  1. peter2022-02-07 16:09:24

    Model przepięknie wykonany, jak prawdziwy.

  1. sztukmistrz2022-02-07 13:40:23

    Jak prawdziwy. Podziwiam.

  1. Zbyszek0012022-02-07 10:58:24

    Sebastian bomba. Jedyne czego mi brak to tych beczek na górze szoferki. Śledziłem relacje i widziałem że będzie mega odlot. Przerosło moje oczekiwania. Jest rewelacyjnie, pokazujesz historie z jej najlepszej strony. Za to kolejny szacunek. A sam model po prostu wyśmienity. Co do mini podstawki, to chyba już taki Twój styl minimalistyczny. Choć ja uważam, że bez niej jest chyba lepiej. Ale to Twój model. Jeszcze raz na koniec przyjmij moje gratulacje. Mocny kandydat do MT moim zdaniem.

  1. Pietrek2022-02-06 21:56:59

    Meeega model Sebastian !

  1. Kilminster2022-02-06 21:37:19

    Mega efektowny model, przede wszystkim podziwiam zaangażowanie, wkład własny, determinację oraz oczywiście jakość wykonania. Efekt końcowy jest wspaniały, świetnie się prezentuje. Koła są rewelacyjne. Trochę nie podoba mi się pomysł umieszczenia w galerii kilku zdjęć oryginalnych pojazdów na pierwszych pozycjach w galerii, ale każdy ma swoją koncepcję. No i zawsze w takich przypadkach zastanawiam się czy lepiej go było malować czy jednak nie... Gratulacje, super praca !

  1. Sebastian012022-02-06 21:32:01

    Andrzeju, gablotka jest taka jaką miała być. Pomyślałem sobie, że chcę ją wykleić jakimiś widoczkiem z trasy Jelcza, najlepiej jakimś pustynnym. Odpaliłem więc Google Street View i patrzę, a tu w rejonie Iranu, Pakistanu, jedna wielka "biała plama". Tam nie ma Google Street View. To co jest to widoczek z Armenii. Stanąłem sobie ludzikiem i porobiłem screeny patrząc w przód, w tył, w bok oraz w górę i w dół. Zdjęcia ci się podobają? Mnie nie bardzo, robiłem je komórką, ale obróbka w LR im pomogła. Tulipan, silnik w tym aucie jest pomarańczowy. Pisałem w opisie, że był w remoncie i został pomalowany. Na dowód tego dołożyłem 4 zdjęcia oryginalnego silnika. Nie jest to może ten sam odcień, ale taki mieli sprey w budowlanym :) Są na nim owszem elementy, które nie są pomarańczowe, np. koło pasowe od pompy wodnej, obudowa filtrów paliwa i same filtry, ale nie przejmujmy się czymś, czego i tak w modelu nie widać.

  1. jagdtiger22022-02-06 20:59:53

    Normalnie nie byłem w stanie odróżnić zdjęć prawdziwego Jelcza od zdjęć modelu tak realistycznie go zrobiłeś i jest to najbardziej wiernie oddający model wygląd oryginalnego Jelcza jakiego widziałem. A tak długa wyprawa dowodzi tego że Jelcze serii 300 były bardzo solidnymi i udanymi ciężarówkami.

  1. AndDi2022-02-06 20:38:42

    Jeszcze jedno. Ale żeś mnie tą podstawką zaskoczył! Jak na Ciebie to jest ona strasznie uboga. Nic na poboczu nie ma, krzaki nie rosną, truchło nie leży, brak plamy oleju i skrawków opon etc. Oj się kolega opuszcza!!!

  1. AndDi2022-02-06 20:29:35

    Obejrzałem około 18.00 na telefonie i pomyślałem sobie REWELACJA, ale mówię sobie trzeba obejrzeć na kompie co by wszystko dojrzeć i dobrze zrobiłem, bo z tego wyszła nie REWELACJA tylko R E W E L A C J A do K W A D R A TU !!! Na niektórych fotkach wygląda jak prawdziwy. Świetną robotę zrobiłeś i bardzo fajną historię odkurzyłeś. Muszę też pochwalić jakość zdjęć, które to są czyste i dobrze doświetlone (dobra barwa światła). Mam nadzieję, że wysłałeś linka do tej galerii uczestnikom wyprawy i Panu Wojtkowi? Jak nie, to zrób to, bo warto, z pewnością im się spodoba i będą mile zaskoczeni. Co by się nie rozdrabniać, MT w przyszłym tygodniu, jak nic :))

  1. pawelelka772022-02-06 19:33:46

    No, i masz... Na co teraz mam oddać ģłos? Sebastian01, gratuluję ukończenia modelu, i to w jakim stylu! Jest po prostu rewelacja! Zdjęcia w plenerze dodały by realizmu ale na razie nie da rady. Liczę jednak, że takowe dołączysz w późniejszym czasie. Bajka! Gratuluję!

Rezultaty 0 - 17 z 17 pozycji

Zaloguj się aby podzielić się swoimi komentarzami z innymi.

Nie posiadasz konta na Kartonowki.pl? - Zarejestruj się i zostań jednym z Nas! Logowanie