Kuter ratowniczy R-3 1:400
- 2025-11-30
- FSO
- Okręty, statki, żaglowce
- Waloryzacja
Prezentuję Wam model kutra ratowniczego R-3 w skali 1:400. Jest to model projektu naszego kolegi forumowego arti01. Za wszelkie niedociągnięcia z góry Autora przepraszam, ale jest to mój pierwszy model statku i też pierwszy model w tak małej skali. Muszę przyznać, że kleiło się go bardzo przyjemnie. Bardzo ciekawie był rozwiązany szkielet z wręgami. Chociaż może tak jest w każdym statku, ale jak wspominałem - to moje pierwsze pływadło, więc nie wiem. Z tyłu nie zgrało mi się poszycie, ale uzupełniłem zapasem koloru. Walczyłem ze schodami, jakoś je wkleiłem, ale prawe różnią się od lewych, więc lepiej na model patrzeć tylko z jednej strony:). Trochę czasem też robiłem inaczej niż w instrukcji, ale tylko ze względu na własną wizję. Bardzo fajnie, że dodatkowo można było nakleić koła ratunkowe i drzwi, co też z chęcią zrobiłem. Model polecam i na pewno nie będzie to mój ostatni statek. Na ostatnim zdjęciu daję porównanie w tej samej skali Boeinga 777 zrobionego przez syna.
Komentarze
-
Ja jak zwykle ostatnio jestem spóźniony, ale Mikołaj gratulacje! Piękne maleństwo. Brawo za takie sklejenie tych malutkich rozmiarów:)
-
Dziękuję koledzy. Słowa uznania od szkutników - najlepszą nagrodą. Model nie jest "igła", ale ogólnie mi się podoba. Ale macie rację, że gramatura papieru w tej skali ma znaczenie. Ja tu robiłem trochę po swojemu (czy dobrze, to oceńcie sami). Arti kazał drukować na 160. U mnie w drukarni akurat mają tylko 200, więc ja wydrukowałem na zwykłej kartce 80 i na taką samą całość podkleiłem - no i dalsze grubsze podklejenia to już sobie dodawałem według sugestii Artura. I druga rzecz (też macie rację) - model naprawdę jest dobrze spasowany! Aha - a maszt to jest po prostu wycięty cieniutki pasek kartonu 0.5 mm i wyprostowany.
-
Dziękuję koledzy. Słowa uznania od szkutników - najlepszą nagrodą. Model nie jest "igła", ale ogólnie mi się podoba. Ale macie rację, że gramatura papieru w tej skali ma znaczenie. Ja tu robiłem trochę po swojemu (czy dobrze, to oceńcie sami). Arti kazał drukować na 160. U mnie w drukarni akurat mają tylko 200, więc ja wydrukowałem na zwykłej kartce 80 i na taką samą całość podkleiłem - no i dalsze grubsze podklejenia to już sobie dodawałem według sugestii Artura. I druga rzecz (też macie rację) - model naprawdę jest dobrze spasowany! Aha - a maszt to jest po prostu wycięty cieniutki pasek kartonu 0.5 mm i wyprostowany.
-
Cześć, fajnie maleństwo. To już zaczyna być tak mała skala, że zaczyna być widoczna faktura druku. Ale nic to nie odbiera uroku temu modelowi. Ładne detale, razem się to bardzo fajnie zgrywa ze sobą. Podoba mi się, pozdro.
-
Cześć, fajnie maleństwo. To już zaczyna być tak mała skala, że zaczyna być widoczna faktura druku. Ale nic to nie odbiera uroku temu modelowi. Ładne detale, razem się to bardzo fajnie zgrywa ze sobą. Podoba mi się, pozdro.
-
Brawo, ale maleństwo! W tej skali ma znaczenie na czy drukujesz części, w swoim Starlingu z JSC zrobiłem sobie kopie na drukarce mniejszych elementów na papierze 100 i 120, Tu grubość kartonu już odgrywa większą rolę i trzeba kombinować. Na bank coś tam z modeli kolegi arti01 będę popełniał, już się przymierzam.
-
Brawo, ale maleństwo! W tej skali ma znaczenie na czy drukujesz części, w swoim Starlingu z JSC zrobiłem sobie kopie na drukarce mniejszych elementów na papierze 100 i 120, Tu grubość kartonu już odgrywa większą rolę i trzeba kombinować. Na bank coś tam z modeli kolegi arti01 będę popełniał, już się przymierzam.
-
Jak na pierwszy statek i to w dodatku w tej skali, to jest dobrze, masz potencjał. Mam nadzieję że skleisz kolejne czterysetki.
-
Jak na pierwszy statek i to w dodatku w tej skali, to jest dobrze, masz potencjał. Mam nadzieję że skleisz kolejne czterysetki.
-
Gratuluję wykonania modelu. Jak na pierwszy model statku i to w 1/400 wyszło Ci super. A schody są, wbrew pozorom, jednym z najtrudniejszych elementów tej jednostki. Przy okazji potwierdziłeś dobre opracowanie modelu przez Artiego. Czekam na następne statki w Twoim wykonaniu.
-
Gratuluję wykonania modelu. Jak na pierwszy model statku i to w 1/400 wyszło Ci super. A schody są, wbrew pozorom, jednym z najtrudniejszych elementów tej jednostki. Przy okazji potwierdziłeś dobre opracowanie modelu przez Artiego. Czekam na następne statki w Twoim wykonaniu.
-
Super :) bardzo mnie to motywuje do kolejnych projektów :) Te schody są mega trudne, sam bym nawet nie próbował ich kleić. Poszycie też jest wymagające od strony rufy, w tych maleństwach trochę grubszy papier, albo trochę więcej wyciętego obrysu na pokładzie i już brakuje :( Polecam Swarożyca albo Gardengę (niedawno Michał skleił 1/400 to może byś skleił 1/200, bo są dwie wersje)
-
Super :) bardzo mnie to motywuje do kolejnych projektów :) Te schody są mega trudne, sam bym nawet nie próbował ich kleić. Poszycie też jest wymagające od strony rufy, w tych maleństwach trochę grubszy papier, albo trochę więcej wyciętego obrysu na pokładzie i już brakuje :( Polecam Swarożyca albo Gardengę (niedawno Michał skleił 1/400 to może byś skleił 1/200, bo są dwie wersje)















Ja jak zwykle ostatnio jestem spóźniony, ale Mikołaj gratulacje! Piękne maleństwo. Brawo za takie sklejenie tych malutkich rozmiarów:)