Metoda na jedna wrege

  1. jogi997 2019-11-26 06:35:25

    Czesc Wszystkim, mam pytanie odnosnie klejenia na jedna wrege, czyli laczenia poszycia na pasek. W mlodosci skleilem kilka / kilkanascie modeli ale zawsze byly wykonane metoda na 2 wregi. W jaki sposob najczesciej montujecie poszycie nastepnego segmentu : uformowany segment w calosci naciagacie na pasek / zabki czy owijacie stopniowo wokol osi? W pierwszej metodzie wydaje mi sie niewiarygodnie trudne (wrecz niewykonalne) takie idealne uksztaltowanie poszycia zeby zapamietalo ten ksztalt i umozliwilo naciagniecie na poprzedni segment. W drugiej problemem moze sie okazac wklejenie wregi, szczegolnie jesli jest niewielka (bez otworu) bo wydaje mi sie ze pasek / zabki dosc mocno utrudniaja sprawe (czy sie myle?). Zabki sa tak delikatne ze wcmacniam je od samego poczatku kilkoma warstwami gestego wikolu, co pomaga je mocno usztywnic. Bez wykonania tego zabiegu zabki byly na tyle miekkie ze zaginaly sie do srodka i bez dobrego dostepu do wnetrza segmentu (dociskanie ich od srodka) nic by z tego nie bylo. Jakie sa inne problemy z klejeniem na jedna wrege? Na co zwrocic uwage itp?
    Z gory dzieki i pozdrawiam!

     

  1. Jacek-KP 2019-11-28 20:51:01

    Metoda na dwie wręgi.

    Łączenie segmentów, szczególnie w samolotach i rakietach, to trudny temat i wymaga wprawy i cierpliwości. Jeśli chodzi o mój warsztat, to nie kleję metodą na dwie wręgi wg starego schematu, bo często się to rozjeżdża. Jeśli mam starszy model z podwójnymi wręgami, to podklejam obie na tekturę minimum 1mm (może być nawet 2 mm), a potem sklejam je ze sobą i szlifuję dopasowując do jednego z segmentów. Zawsze zaczynam wklejać wręgi do większego z łączonych segmentów. Zanim jednak wkleję wręgę pasuję ją na "sucho" do obydwu łączonych segmentów modelu. W takim momencie czasami wychodzą różnice w długości obwodu krawędzi segmentów, więc je docinam i dopasowuję obwód. Dopasowuję również do siebie krawędzie segmentów szlifując nierówności drobnym papierem ściernym nr 200-240. Gdy pogrubiona wręga wchodzi równo w oba łączone segmenty i nie ma nadmiernych luzów, dopiero wtedy wklejam wręgę w większy element i po wyschnięciu doklejam drugi z łączonych elementów. Na ogół wychodzi bardzo dobrze.

     

    Tak wygląda lączenie z użyciem podwójnej wręgi Grubą wręge wypada również pomalować pod kolor poszycia A to efekt koncowy tych zabiegów
  1. Jacek-KP 2019-11-28 21:02:12

    Metoda na wręgę z paskiem.

    Wręga oklejana paskiem, z ząbkami czy bez nich, nie musi być gruba. Ja używam tektury 1 mm. W małych elementach nawet 0,7-0,8 mm. Tutaj pasowanie wręgi wygląda identycznie jak w poprzednim przykładzie. Jednak Trzeba pamiętać, że wręga musi wchodzić w sklejane segmenty z dużym luzem. Im grubszy papier stosujemy na paski łączące, tym większy luz na wrędze. W ostatecznym dopasowaniu chodzi o to, aby wręga oklejona paskiem łączącym wchodziła swobodnie w obydwa łączone segmenty. Gdy tak jest, wklejam wręgę najpierw do większego segmentu, a po wyschnięciu doklejam mniejszy segment. Jeśli będziemy pasować wręgę ciasno, powstaną tzw. „krowie żebra”, czyli wręgi uwypuklą poszycie i efekt będzie nieładny. No i pamiętamy przed sklejeniem o dopasowaniu krawędzi łączonych segmentów. Szlifuję krawędzie wręg drobnym papierem ściernym nr 200-240 a nawet 400 usuwając nierówności.

    Wiele razy zdarza mi się przy klejeniu tą metodą, że nie trafię z grubością pasków i gdy oklejona wręga nie chce się zmieścić, rozwarstwiam skalpelem papier z paska łączącego zdzierając połowę jego grubości. Bywało, że musiałem zdzierać cały pasek, szlifować obwód wręgi i oklejać raz jeszcze paskiem łączącym.

    Tutaj jest pojedyncza wręga z paskiem bez ząbków. Retusz farbkami akrylowymi zarówno na krawędziach segmentow jak i na wrędze. Gotowy silnik. retusz i szlifowanie krawędzi segmentów pozwoliły uzyskać bardzo przyzwoity efekt w modelu, który ma 45 lat! Inny przykład - segmenty z paskami gotowymi do łączenia. Po sklejeniu segmentów w rurki, dopasowywałem wręgi. Tak wyglądał kadłub pocisku sklejonego metodą pojedynczej wręgi, ale z oddzielonymi paskami.
  1. jogi997 2019-11-29 07:32:30

    Super opis, dziekuje za szczegoly i fajne fotki obrazujace technike. Odnosnie metody na 1 wrege : jesli dobrze zrozumialem to kolejny segment (najczesciej ten 'mniejszy') najpierw (przed przyklejeniem) jest formowany z uzyciem wspolnej wregi tak? Jak doklejasz nowy segment to on ma juz wlasna wrege wklejona czy doklejasz samo poszycie a potem wrege wkladasz dopiero? Skoro segment przed doklejeniem jest juz uformowany (poszycie zamkniete w rure) to czy paski, a szczegolnie zabki nie zapadaja sie do srodka? Pewnie musza byc bardzo sztywne zeby to zadzialalo w ogole? (I stad opisywane problemy z doborem grubosci paska)

    Jakiego kleju uzywasz? Ja przywyklem do wikolowych (smierdziuchy nie wchodza w gre) ale zauwazylem ze w tej grupie jest bardzo duza roznorodnosc i rozne kleje maja rozne wlasciwosci. Ostatnio w castoramie widzialem odmiane pattexa szybkoschnaca - musze wyprobowac, bo ktos pisal ze wikol w swej naturze rowniez przyczynia sie do krowich zeber. Mnie sie wydaje natomiast ze to jednak w glownej mierze kwestia pasowania wreg, bo w mlodosci kleilem kilkoma roznymi wikolami na 2 wregi i nigdy nie mialem problemu z zebrami. Metoda na 2 wregi sklejone ze soba wydaje mi sie masakryczna z uwagi na fakt ze kolejny segment musi sie oprzec na tak cieniutkim obwodzie. Jakos nie wyobrazam sobie ze mozna tak wieksze segmenty kleic ale to pewnie kwestia doswiadczenia i warsztatu. Wydaje mi sie ze pasowanie musi byc niewykonalnie dokladne zeby nie trzeba bylo w ogole dociskac po obwodzie w czasie klejenia - w przeciwnym razie niemal na pewno zaraz obok sie zapadnie (jak bym nie usztywnial : klejem czy kartonem) pod palcami. Przy takim podejsciu milo byloby rowniez miec doklejony segment nadal otwarty zeby go troche zalac od srodka klejem, zwlaszcza miejsce laczenia ?

    Raz jeszcze dzieki za super opis :)

  1. Jacek-KP 2019-11-29 10:07:29

    Kontakt na priv - odbierz wiadomość.

    Jeśli chodzi o klej, to od początku używam z powodzeniem klejów polimerowych. Do wszystkich zadań. Od kilku lat stosuję też klej bezbarwny BCG, lub jego odpowiedniki. O właściwościach pisałem kilka dni temu. Wymagają więcej cierpliwości, ale nie śmierdzą i nie brudzą powierzchni modelu szczególnie, gdy jest polakierowana caponem lub akrylem.

Rezultaty 0 - 5 z 5 pozycji
Udostępnij temat: