T.K-S”Tygrys”, czyli ciągnik C2P po mojemu.

  1. anber 2019-10-20 19:37:20

    Mamy rok 1929.  W szeregach polskiej armii pojawiają się angielskie pojazdy Carden-Loyd Mk.VI, zwane tankietkami. Stanowi to przełom w rozwoju wojsk pancernych w Polsce. Konstrukcja choć niewielka, szybko zyskuje sobie zwolenników i stanowi punkt wyjściowy dla tworzenia innych, własnych konstrukcji. Następstwem czego, było pojawienie się polskich tankietek serii TK, czy późniejszych tankietek TKS. Równolegle, podejmowano tez próby zastosowania tego typu pojazdów, jak ciągników. Choć tankietki mogły z powodzeniem występować i w tej roli, to jednak ich możliwości były ograniczone i nie nadawały się do holowania armat będących już na wyposażeniu ówczesnej armii. Dlatego musiały zostać podjęte prace nad ciągnikiem, który byłby w stanie bez większych przeszkód holować przyczepy lub armaty o masie do 2t. 

    Już w 1932 był gotowy pierwszy prototyp takiego ciągnika. Jednak dopiero rok później, prace nabrały tempa i prototyp został poddany próbom testowym. Konstrukcja oparto na wannie i podzespołach tankietek TK, nie wypadła jednak pomyślnie i zaniechano dalszych prac na tą wersją. Do prac na ciągnikiem powrócono gdy na wyposażenie armii trafiły, nowoczesne armaty przeciwlotnicze Bofors. 

    I tu pojawia się nasz T.K-S „Tygrys”. W 1934 zostaje zaprezentowany nowy  prototyp ciągnika. Jest to całkowicie odmienna konstrukcja od wcześniejszej. Charakteryzująca się przede wszystkim zmienionym kształtem. Ma wydłużoną wannę, dodane zostają boczne sponsony- schowki. Otrzymuje przednią szybę oraz składane brezentowe zadaszenie. Ciągnik jest zunifikowany tym razem z częściami z nowej tankietki.  Zmieniono też silnik na silniejszy oraz dodano zespół sprzęgieł bocznych. Dla poprawienia trakcji zostały poszerzone gąsienice oraz powiększone i opuszczone koło napinające. Początkowo otrzymuje nazwę ciągnika artyleryjskiego typu TK-S. 

    Prace konstrukcyjne nad ciągnikiem prowadzi BBTech. Br.Panc/PZInż.W 1936r „nasz” Tygrys, bierze udział w dwóch rajdach, gdzie jako ciągnik modelowy zostaje poddawany różnorodnym testom.. Wyniki wypadają nad wyraz dobrze. Ciągnik otrzymuje pozytywną opinię i został oceniony jako „zatwierdzony do produkcji seryjnej już w obecnym stanie”. Ponadto szereg powstałych w tym okresie opinii i ekspertyz, podkreślało dużą przydatność takiego pojazdu w szeregach armii. Wykazywano nawet wyższość polskiej konstrukcji nad podobnymi zagranicznymi pojazdami oraz pilną potrzebę wyposażenia polskiej armii w te pojazdy. Ostatecznie po wprowadzeniu niezbędnych poprawek oraz usunięciu paru usterek, ciągnik trafia do produkcji jako - ciągnik C2P/T.K-S z bocznymi sprzęgłami dla artylerii przeciwlotniczej.

    Choć głównym przeznaczeniem ciągnika jest holowanie  armaty 75mm oraz haubic. To jednak w czasie kampanii wrześniowej, będąc na wyposażeniu DAPlot. przede wszystkim był wykorzystywany do holowania armaty przeciwlotniczej 40mm Bofors wz. 36 oraz przyczep amunicyjnych.  Wchodzi w skład baterii. Według przydziałów na  jedną baterię przeciwlotniczą typu A, czyli na 4 działa 40 mm Bofors przypadało 8 ciągników, a więc po dwa na każde działo. W baterii typu B na dwie armaty przypadały dwa ciągniki. Do roku 1939 wyprodukowano 196  tych ciągników. Pojazdy dzielnie służą  polskim przeciwlotnikom niemal do ostatnich dni kampanii wrześniowej  39-tego roku, zapisując się chlubnie w kartach historii. Niewątpliwie też, stają się jedna z najbardziej  rozpoznawalnych motorowych ikon polskiej armii tego okresu.

    Dane techniczne

    Silnik - silnik benzynowy, 6-cylindrowy Fiat 122B (PZInż. 367) o mocy 46 KM przy 2600 obr./min.

    Długość - 2850 mm

    Szerokość - 1820 mm

    Wysokość - 1650 mm (z zamontowanym dachem)

    Prześwit - 300 mm

    Masa - 2 750 kg (z pełnym obciążeniem)

    Moc jedn. - 16,7 KM/t

      żródło zdjęć. Wielki Leksykon Uzbrojenia. wydanie specjalne 2018r

    nasz tytułowy T.K-S Tygrus seryjny ciagnik C2P współczesna zrekontruowana wersja tego ciągnika
  1. anber 2019-10-20 19:41:38

     Z budową tego modelu nosiłem się już od dłuższego czasu. Początkowo miał powstać jeszcze w czasie moich prac na tankietkami. Lecz złożoność tego pojazdu, jak i moje zdolności w tamtym okresie spowodowały, że został on odłożony na później. Długo później. I myślę, że chyba nadeszła ta pora aby, podjąć to wyzwanie. Tym bardziej, że model jaki chce stworzyć nie będzie tylko sklejeniem dostępnego opracowania, ale stworzeniem od postaw własnej wizji. Niestety oferowane opracowanie nie należy do zbyt dokładnych. Ma wiele uproszczeń i niezgodności, a chciałbym wykonać model jak najbardziej zbliżony do oryginału. I tu od razu wyjaśnię, że nie będzie to tytułowy „Tygrys”, lecz raczej seryjna wersja ciągnika C2P. „Tygrys” pełni tu raczej role chwytu marketingowego, żeby przyciągnąć Państwa uwagę ;-). Do wykonania modelu wykorzystam materiały z książki z serii Wielki Leksykon Uzbrojenia oraz to co można znaleźć w necie. Ponadto podczas prac na działem TKS-D powstało już parę elementów, jako prototypy, na których wzorowałem się przy późniejszym wykonywaniu tych elementów do działa. I szkoda było by ich nie wykorzystać.  Śmiało tez będzie można sięgnąć i po oryginalne części z tego opracowania, gdyż jak wiadomo działo to powstało właśnie na bazie naszego ciągnika. Mam nadzieję, że uda mi się to wszystko razem jakoś pogodzić w jedną całość i skończyć model jeszcze w ramach tutejszego projektu. Tym bardziej, ze,okazja jest sprzyjająca aby w końcu i na naszym forum pojawił się tez i ten model. Także proszę o doping i trzymajcie kciuki za powodzenie. Pozdrawiam

    elementy prototypów powstałe przy budowie działa TKS-D pierwsze koty za płoty  i na początek zmiana koncepcji ..będzie na bogato. Wykorzystamy chłodnice z elementów działa TKS-D
  1. anber 2019-10-31 22:34:07

    Widzę, że mój chwyt marketingowy okazał się mało skuteczny. I wygląda na to że relacja odbywa się przy pustej widowni. Nie pozostaje zatem mi nic innego jak mieć nadzieje, że przyszłe pokolenia może ją docenią. Na warsztacie natomiast, powstają elementy ciągnika, które przede wszystkim chciałem wykonać po mojemu. Co nie znaczy wcale, że nie mają one uzasadnienia historycznego. Wręcz przeciwnie, zależy mi aby się zbiżyc do ich oryginalnego wyglądu. Wymiarowanie oparłem na elementach zapożyczonych z opracowania TKS-D. W tym momencie była to chłodnica. Do niej zostały dopasowane pozostałe elementy. Natomiast komora silnika została dopasowana do całości. Niestety w którymś momencie wkradł się baboli i trzeba był wannę  powiększać o 5mm. Nie mniej jednak jestem zadowolony, z postępu prac, gdyż wg mnie był to najmniej przewidywalny etap, którego wyniku trochę się obawiałem. Oczywiście nie jest to efekt finalny i jeszcze trochę przy nim pracy będzie, ale już chyba widać dlaczego znowu ma być ‘po mojemu’, a nie „po bożemu” czyli z wycinanki. Pozdrawiam szanownych nieobecnych

    założyliśmy, że wylot powietrza z chodnicy  bedzie osiatkowany troche wcześniej przygotowaliśmy sobie wymiarowanie obudowy silnika troche wzmocnień i mozna mocowac chłodnicę osłonę,   i wentylator pierwsze przymiarki  na sucho, oczywiście przygotowanie szablonu i osiatkowania piersze przypasowanie poprawa babola wykonanie osłony silnika  i w całości szału nie ma ale ogólnie to wyszło  nie najgorzej ;-)
  1. Wojok 2019-11-01 01:37:04

    No widzisz, tak to jest jak się rynku nie zbada Tygrysów Ci u nas dostatek...itd. itp. więc cała para poszła w gwizdek

    No dobra, to ja się objawiam na widowni, i będę udawał, że kibicuję - wiesz, konkurencja, więc się nie będę starał

    Ale fajne masz te szkraby, więc poobserwuję

  1. aragorn001 2019-11-01 13:44:00

    Pięknie, zapowiada się kolejna perełka w twoim wykonaniu. Zasiadam i ja, temat bardzo ciekawy. Powodzenia z materią.

  1. primo 2019-11-13 19:18:16

    Również sobie patrzę, bo jak zawsze kolejny raz podniosłeś sobie poprzeczkę :-). Jeszcze jak się wyrobisz może z jakąś podstawką, coś w stylu wierzby.. no no wyobraźnia mi zaczęła działać.

  1. anber 2019-11-17 20:42:03

    Ja dziś tylko w kwestii formalnej. Do oglądania za wiele dziś nie będzie. Bo żeby można kontynuować prace we wnętrzu trzeba było zrobić poszycie zewnętrzne. Czyli nic spektakularnego. Kształt pylonów po uwzględnieniu miejsca na zawieszenie, wyszedł właściwie sam. Nitowanie i podział blach wzorowane z fotek. Był trochę problem z pofalowanym dnem wanny, ale po przyklejeniu poszycia właściwego się to w miarę wyrównało. Tak więc, bryłę pojazdu z grubsza mamy gotową. Pozostał do zrobienia jeszcze przód, ale wykonam go jak uporam się z wnętrzem, gdyż zamierzam zrobić go otwierany tzn otwierane kalpy z przodu. Niestety ale liczyłem, że będę mógł więcej czasu poświęcać na hobby, ale na razie nic z tego. Także będę szczęśliwy jak uda mi się ukończyć model jeszcze w tym roku,a o podstawce to na razie nawet nie myślę. Pozdrawiam.

  1. anber 2019-12-04 22:58:10

    Niestety prace idą, jak po grudzie i nie zanosi się by w najbliższym czasie miało się coś w tym temacie zmienić. Chronicznie brakuje czasu na sklejanie. Dziś tylko mała zajawka ze jednak coś tam sklejam. Właściwie gdyby nie wcześniej sklejone elementy, które teraz tylko wykańczam, to nie wiele by było do pokazania. Nie mniej etap wyposażania wnętrza jest na ukończeniu. Moduł skrzyni biegów wzbogaciłem o układ przeniesienia, którego w wersji TKS-D nie było. Powstała też przednia klapa na ruchomych zawiasach, właściwie "zawiasikach" więc będzie można jak dobrze pójdzie, zaglądnąć do środka. I to tyle. Szału nie ma ,ale jest jakiś tam progres. Pozdrawiam i do następnego....

  1. AndDi 2019-12-07 09:14:48

    Widać dbałość o detale.

  1. Zbyszek001 2019-12-08 12:07:35

    Wczoraj odbyłem pielgrzymkę do muzeum techniki wojskowe w Warszawie niewiele po gołym niebem widać bo niestety to co mi potrzebne było zakryte plandekami ale wewnątrz jest pojazd jaki budujesz można klikać aparatem do woli i wejście nie jest płatne. 

    Pozdrowienia dla Pani kierownik i dla przemilego Pana z obsługi 

    Jakby co jestem w styczniu ponownie w środku jest z gasienmic wszystko co jeździło we wrześniu 39  i znzny Renault z okresu 1920 

  1. anber 2019-12-08 21:38:11

    Zbyszku, tak się jakoś głupio składa, że ja do tej pory nie widziałem na własne oczy żadnego z pojazdów z tego okresu. I wypadałoby choć raz samemu odbyć taka pielgrzymkę.  Model buduje w oparciu o wydawnictwo Wielki Leksykon Uzbrojenia. Jest tam dużo zdjęć archiwalnych i współczesnych replik oraz parę rysunków technicznych, więc jest na czym się wzorować. Dzięki za info, ale jak kiedyś będzie mi po drodze to nie omieszkam tam wstąpić. Pozdrawiam.

  1. anber 2019-12-19 20:31:48

    Jako, że w budowie modelu nastąpił widoczny postęp, więc mała aktualizacja. Ostatnie prace kręciły się wokół przygotowania modelu do malowania poszycia. Doszło co-nie-co do poszycia. Między innymi  mocowanie koła zapasowego, tylne błotniki i inne takie tam.. Powstały "ramy" zawieszenia układu jezdnego pojazdu oraz przednia szyba. Ramę skopiowałem z działka TKS-D, a szybę a właściwie przednie okno wykonałem własnym sumptem. Samo malowanie natomiast jest wzorowane na kamuflażu z okresu kampanii wrześniowej.Układ plam to już własna inicjatywa, oczywiście inspirowana też tym okresem.Farby to oczywiście akryle, a kolory namieszałem sobie kiedyś sam i maluję nimi wszystkie moje modele z tego okresu. Nie jest jeszcze to efekt ostateczny malowania, ale stanowi on bazę do dalszych prac.  I to już będzie, ostatnia aktualizacja w tym roku. Niestety modelu nie uda się ukończyć w ramach konkursu. Jednak prace będą nadal kontynuowane, tym bardziej, że do ukończenia zostało, bardziej mniej niż więcej. Pozdrawiam zatem i do następnego, w innych okolicznościach "przyrody".

    P.S. Zdrowych, pogodnych i Wesołych Świąt

     

  1. anber 2020-01-12 19:27:36

    No to wracamy do gry. Myślę, że szansa ukończenie w drugim terminie jest jak najbardziej realna. W modelu jako, że doszło do ukończenia pozostałych elementów wnętrza to można już go było umeblować. W miarę wszystko ze sobą współgrało,oprócz osłony sprzęgła i trzeba było wystrugać troszkę mniejszą. Mocowanie kierownicy i zegarów to natomiast inwencja własna i tu nie było problemów. I na tym chyba będzie koniec wkładu własnego w to dzieło. I tak jak na to teraz sobie patrzę to myślę, że jak na pierwszy raz, to niczego sobie wyszło nam to wnętrze. Pozostało jeszcze, zawieszenie. A będzie ono kopią tego z działka TKS-D. Czyli czeka nas  powtórka z rozrywki. Pozdrawiam i do następnego.

  1. primo 2020-01-13 19:10:44

    Tak się przyglądam i ładnie się prezentuje w środku. Czekam na zawieszenie.

Rezultaty 0 - 14 z 14 pozycji
Udostępnij temat: