Bf 110G-4/R-8 [Kartonowy Arsenał / 1-2/2019]

  1. Wojtek93 2019-07-20 10:00:15

    Chciałem się podzielić z Wami nowym modelem ze stajni Halińskiego. Jak sam Wydawca napisał jest to nowe opracowanie. Samolot należał do asa Wolfganga Schnaufera (121 zestrzeleń) z eskadry nocnych myśliwców. Pierwsze wrażenie jest takie samo jak przy oglądaniu poprzednich modeli. Nie ma się co dziwić ;-) do jakości chyba są już wszyscy przyzwyczajeni. W opracowaniu są nowe zbiorniki paliwa i pojawiło się też nowe oznaczenie w instrukcji i rysunkach. Szkielet jest rozbudowany chyba do maksimum. Podobnie instrukcja, mamy 14 stron rysunków po 20, 17, 13 rysunków na stronę (!) :-). Druk i ślady eksploatacyjne wyglądają super. Nitowanie jest lekko rozmyte, co sprawia wrażenie jak to druk miałby taki być. Nie jest to jakiś minus, tak po prostu jest.

     

    Przechodzimy też do ceny. Moim zdaniem jest za wysoka. Pierwszy raz narzekam na to ile kosztuje model pana Halińskiego. Gdyby kosztował w granicach 90 zł... Nie wiem może właśnie to jak jest rozbudowany szkielet czy to ile czasu poświecili na projektowanie wpłynęło na cenę, ale np. Mi-24 jest odrobinkę droższy, a jest bardziej rozbudowany. Za tą cenę brakuje mi oddzielnych slotów w modelu. Myślę, że te 1000 szt. nakładu rozeszłoby się jak ciepłe bułeczki gdyby mniej kosztował. W tedy można by wypuścić wznowienie i innym malowaniu, atrakcyjniejszym (tu nie będę się rozwodził bo każdy ma swoje ulubione ).

     

    Czekam na pojawienie się Puchacza bo wiem, że jest w planach nowe opracowanie, kto wie może właśnie się kreśli?

     

    POZdro.

  1. sztukmistrz 2019-07-20 17:51:42

    Slusznie Wojtku piszesz, właśnie jestem na wakacjach w bardzo bliskich okolicach Stegny i nawet miałem pokusę, żeby kupić nowego me-110, ale po klejeniu su-22, który też sporo kosztował stwierdziłem, że takie drogie modele są dla ludzi z pewną ręką. Wojtku byłem zdziwiony Twoją wnikliwą analizą mojegu su-22 i przyznaję bez bicia, że masz rację iż przy otwartej kabinie w segmencie powinny być wycięcia. U mnie nie ma a to z prozaicznej przyczyny najzwyczajniej je spieprzylem (segmenty) i nie dużo brakowało, żeby Suka poleciała do kosza, ostatecznie w trakcie klejenia zdecydowałem, że kabina będzie otwarta. Teraz stwierdzam, że maks na model to dla mnie 60-70 pln (oferuje co trzeba) a ponieważ nie traktuje tego hobby mega ambicjonalnie wystarczy. Obecnie dlubie przy Essexie za 35 zeta i super się bawię. W tej cenie oferta jest spora.

  1. Wojtek93 2019-07-21 19:04:34

    Jak masz ochotę podjechać to myślę, że warto zajrzeć do pana Halińskiego. Choćby po to żeby porozmawiać o modelarstwie i wymienić parę zdań. Wiem ze swojego doświadczenia, bo kiedyś w Przeciszowie wypytałem Go o różne rzeczy m.in. jak wygląda drukowanie takich modeli. Opowiedział mi jakie czasem przechodzi bolączki z drukarniami żeby wszystko było zrobione na cito i jak sobie za to liczą. Może tak było tym razem.

    Nigdy nie wiadomo, a nuż coś sobie kupisz i przy okazji dowiesz się co nowego się projektuje ;-). Ja bym pewnie takiej okazji nie przepuścił :-)).

     

    PS. Co do Su, to się wyjaśniło :-).

Rezultaty 0 - 3 z 3 pozycji
Udostępnij temat: