ANTONIO PIGAFETTA Włoski niszczyciel 1:400 JSC

  1. beata 2017-11-02 19:17:26

    Ja dodam od siebie wielkie WOOW.

  1. kryzam 2017-12-02 21:30:52

    Pomimo całkowitego braku czasu, prace na rufie posuwają się do przodu. Miny otrzymały zapalniki i powoli zaczynają przypominać te ze zdjęcia.

     

  1. kryzam 2017-12-17 21:46:10

    Dziś pobawilem się ze zrzutniai bomb głębinowych. Postanowiłem zrobić je tak by przypominały te oryginalne z PI. Troszkę było drucikologowania, ale efekt jest zadowalający.

  1. kryzam 2018-09-04 20:13:36

    Sporo wody upłynęło  w Odrze, ale jestem. Mój niebyt po troszu spowodowany był zakupieniem motocykla. Na wejściu ciąg dalszy Antonia w postaci zrobienia dźwigu rufowego.

  1. AndDi 2018-09-04 20:31:27

    No fakt, trochę Cię nie było.

    A co motocykl się popsuł?

  1. kryzam 2018-09-04 20:46:41

    Nie miał nawet kiedy. Rocznik 1961, dopiero go robię na cacy. :)

  1. AndDi 2018-09-04 20:49:07

    Łał, co to za maszyna?

    Jest pewne, że jest młodsza ode mnie.

    A ja miałem kiedyś urala z koszem i kiepskimi hamulcami

  1. kryzam 2018-09-04 21:03:45

    M-61 Irbit (więc ojciec Urala) :). To prawda , to zaprzęg bez zahamowań :D

  1. AndDi 2018-09-04 21:25:15

    O ja cię pędzę, piękna maszyna!!!

    Pochwal się nią jak skończysz.

    Wiesz, że to troszkę pali?

  1. kryzam 2018-09-04 21:34:43

    Pali sporo (tyle co ja)

  1. kryzam 2018-09-04 21:40:07

    Córka chciała pojeździć z tatą to kupiłem motor z wózkiem.

  1. AndDi 2018-09-04 21:44:09

    Już go kocham, znaczy się tego Urala (bo to w zasadzie już jest Ural, jeden z pierwszych).

    Uwaga na zakrętach w prawo

  1. AndDi 2018-09-04 21:55:39

    Dobrze, że z wózkiem, dostojniej wygląda

  1. kryzam 2019-04-15 13:40:27

    hmmm, trochę upłynęło czasu nim tu zaglądałem. Wypadałoby zakończć relaję z budowy Antonia. 

     

  1. kryzam 2019-04-15 13:55:51

    Model skończony. Budowałem go  z przerwami dwa lata. To pierwszy mój mikromodel. Istny poligon doświadczeń i baza do nauki tego, bądź co bądź zupełnie nowego stylu klejenia. Nowe techniki i umiejętności. Nowe kleje i nauka oddychania :) by móc w ogóle cokolwiek przykleić. Jestem bardzo zadowolony z efektu, wręcz powiem, że przerósł moje najśmielsze oczekiwania. A wszystko zaczęło się od tego, że standard był pozbawiony wielu szczegółów i to napędziło mnie do szukania informacji, zdjęć rysunków. Sam model z JSC uważam za znakomity, dobrze spasowany i całkowicie sklejalny (po za kluzami :) ).  Proponuję każdemu, kto ma nadal ochotę być kartoniarzem a nie ma już miejsca na półkach dla 1:200. Pozdrawiam Wszystkich wiernych obserwatorów, komentatorów, życzliwe dusze i do zobaczenia na zawodach. Krystian

    Zapraszam do galerii.

Rezultaty 100 - 115 z 115 pozycji
Udostępnij temat: